wtorek, 11 grudnia 2012


Jest tak samo, może tylko trochę smutno.







Byłam chwilami też bezuczuciowa w pewnym sensie. Nie wiedziałam co to znaczy kochać i chłopaków zawsze traktowałam jak kolegów. Kim był? Na początku pomimo rozpoczęcia znajomości tak jakby od początku był kumplem, od tak. Jedna jego decyzja wprowadziła wiele zmian w moim życiu. Pomógł mi odnaleźć się w rzeczywistości. Dla mnie to było jak skok na głęboką wodę. Czułam się zagubiona w tym wszystkim, ale w końcu dałam radę. On stał się częścią mojego życia.. Rozmawialiśmy każdego dnia, dzieląc się ze sobą swoją codziennością. Przywykłam do niego, tak po prostu. Miałam tą świadomość, że kiedy pójdę spać, a potem się obudzę, on nadal będzie. Nie miałam pojęcia, że kiedyś będzie mi tego brakować a dopiero przecież minęły 3 dni. Beznadziejne 3 dni. 




Dziękuje,dobranoc.








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz