niedziela, 30 grudnia 2012


Wiesz, że miało być inaczej mimo to nic się nie zmienia.





Zima jest piękna ale nocą. Na ulicach jest cicho, można po prostu wyjść i włóczyć się bez końca. Masz pewność, że nikogo nie spotkasz. Jesteś sam.Ty, twoje myśli i padający śnieg. I tu tkwi ta magia, która znika z nasataniem dnia.



Błagam,nie nawal ,nie tego dnia.

niedziela, 23 grudnia 2012

Tak naprawdę, wszystko, czego pragniemy, to po prostu jeszcze więcej niż mamy.






A więc zgoda. Mam swoje wady, ale jakie to ma znaczenie,                 gdy przychodzi do spraw serca? 
Kochamy to, co kochamy. Rozum nie ma tu nic do gadania.         Pod wieloma względami 
bezrozumna miłość jest najprawdziwsza. Każdy może coś kochać
 p o n i e w a ż. To tak łatwe, 
jak wsunąć grosz do kieszeni. Ale miłować coś p o m i m o? 
Znać wady i też je kochać? To jest
 rzadkie, czyste i doskonałe.




piątek, 21 grudnia 2012

No to tego ...



Chwilowo przeżywam swoje małe trzęsienie ziemi, nie wiem kim jestem,co tu robię i co czuję, a już na pewno nie jestem w stanie Ci powiedzieć co i do kogo czuję, o ile w ogóle coś czuję.




No to rano poczujemy małe bóle głowy a może i nie? 
Okaże sie . 


Trzy metry nad niebem...




a teraz, założę kochane legginsy, niewinną koszulkę, zrobie kucyka 
będę tańczyć. W pustym domu, przy ukochanej muzyce.tańczyć i śmiać się w głos.  i pieprzyć, pieprzyć wszystko.
Tak będzie łatwiej.
Piątku,nadchodze! %




czwartek, 20 grudnia 2012



Tak się zastanawiam , co mam bardziej 

zryte umysł, czy serce?






Dzień jak widać spędzony bardzo miło! <3



Też to czujesz ? To kołatanie i kłucie w sercu gdy się pojawiam ? Ja to czuję gdy jesteś blisko . Moje serce szaleje . Nie mogę się powstrzymać . Najpierw lekko wsuwasz dłoń w moją dłoń . Czuje to wyraźnie . Czuje twój dotyk . Jest taki inny , taki cudowny .  Drugą ręką łapiesz mnie w talii .Lekko przysuwasz do siebie . Robisz to powoli z wielką precyzją . Twoje oczy patrzą na mnie . Masz taki łobuzerski uśmiech . Uwielbiam każdy twój uśmiech . Kiedy twoje ciało dotyka mojego ciała serce bije jeszcze szybciej . Czekam . Czekam , aż mnie pocałujesz . Nie robisz tego .Na moment twoja dłoń trzymająca mnie w talii wędruje w okolice mojej twarz . Łapiesz jeden z kosmyków moich kasztanowych włosów i zakładasz mi go za ucho . Lubie gdy to robisz , bo wiem , że tylko ja mogę poczuć to co czuje gdy mój kosmyk wędruje za ucho dzięki twoim zwinnym dłonią . Robisz tak tylko mnie . Wysuwasz drugą dłoń z mojej dłoni i kładziesz ją na jeden z moich zarumienionych policzków  , który robi się jeszcze bardziej gorący niż przedtem . Tak na mnie działasz . Czuje , że zrobisz to teraz . Pocałujesz mnie namiętnie jak masz w zwyczaju . Ponownie tego nie robisz . Nie wytrzymuje . Nie lubię czekać . Wydajesz się taki spokojny , nie to co ja . To jest silniejsze ode mnie . W końcu twoja twarz zmierza w kierunku mojej . Twoje wargi są coraz bliżej i bliżej . Wreszcie muskają moje wargi . Cała drżę . Pewnie to czujesz. Przechodzisz wreszcie do pocałunku . Całujesz mnie tak jak za pierwszym razem . Wszystko jest tak jak sobie zapamiętałam. Uwielbiam gdy mnie tak całujesz . Modle się aby to trwało wiecznie . Abyś zawsze całował mnie tak jak za pierwszym razem
W takim razie żegnam państwa z pełnym podjaraniem!



I'm a fool in love



To sylwester coraz bliżej! 



Cmoknęła go lekko w policzek, po czym szybko wyszła nie odwracając się. Zeskoczyła energicznie ze 
schodka, przeszła zaśnieżoną ścieżką, trzasnęła furtką i poszła szybkim krokiem na przystanek,
 czując tylko przeszywający ją od stóp do głów chłód. Przez całą drogę do domu myślała nad nocą i rankiem. 
Nie rozumiała całej sytuacji, była zmieszana i niepewna, co powinna o tym sądzić, jak to ująć. 
Wtuliła się w swoją torbę i czekała na swój przystanek. Gdy już była w domu, wzięła na ręce 
swojego ulubionego misia, przytuliła się do niego, zwinęła się razem z nim w kłębek i z bałaganem w głowie zasnęła.


środa, 19 grudnia 2012


So you try to fake a smile.







Jeśli ludzi coś do siebie ciągnie, to muszą się spotkać, choćby stawiali na swojej drodze najrozmaitsze
 przeszkody, bombardowali się ukrytymi znaczeniami, błędnie interpretowali swoje zachowania, 
mijali się tam, gdzie powinni się spotkać i tak dalej.

Tak więc czekam na wieczór.Tak cholernie.















wtorek, 18 grudnia 2012

-wanna see u
-now?
-everytime




Z Igorusiemmm! <3
P.S Wczoraj poprawiłeś mi humor jak nikt inny ostatnio!

Zawsze zaczynałam dzień od tych samych czynności, a jednak każdy dzień był inny. Nie dlatego, że raz nie zjadłam kolacji, a innym razem poszłam spać później. Potrafiłam zmienić zdanie w ciągu minuty, jednego dnia chciałam coś, zaś drugiego kompletnie nie miałam na to ochoty. Tak ze mną było. Nieprzewidywalna, zmienna jak chorągiewka, często miewałam zachcianki, co dzień miałam inne poglądy, zmieniałam się, ewoluowałam, dorastałam, byłam wyrozumialsza. Przeżywałam każdy dzień inaczej, nie chciałam, aby życie przeleciało mi przez palce.

czwartek, 13 grudnia 2012


You almost feel ashamed, that someone coulb be that important .


Stare jak świat ,ale je uwiebiam jak osobe obok <3




Głupie "Cześć księżniczko" a jak cieszy.




wtorek, 11 grudnia 2012


Jest tak samo, może tylko trochę smutno.







Byłam chwilami też bezuczuciowa w pewnym sensie. Nie wiedziałam co to znaczy kochać i chłopaków zawsze traktowałam jak kolegów. Kim był? Na początku pomimo rozpoczęcia znajomości tak jakby od początku był kumplem, od tak. Jedna jego decyzja wprowadziła wiele zmian w moim życiu. Pomógł mi odnaleźć się w rzeczywistości. Dla mnie to było jak skok na głęboką wodę. Czułam się zagubiona w tym wszystkim, ale w końcu dałam radę. On stał się częścią mojego życia.. Rozmawialiśmy każdego dnia, dzieląc się ze sobą swoją codziennością. Przywykłam do niego, tak po prostu. Miałam tą świadomość, że kiedy pójdę spać, a potem się obudzę, on nadal będzie. Nie miałam pojęcia, że kiedyś będzie mi tego brakować a dopiero przecież minęły 3 dni. Beznadziejne 3 dni. 




Dziękuje,dobranoc.








poniedziałek, 10 grudnia 2012


                     Moje najukochańsze mordeczkii! <3






Mam ochotę na miłość. 
Z Tobą. 
Na naszą milość.

sobota, 8 grudnia 2012





\\

Chcę lato. Chcę krótkie spodenki, siedzenie do nocy na dworze, duże ilość alkoholu, odżywianie się tylko i wyłącznie tym czym chce i nie odmawianie sobie niczego, nowe znajomości , nieustanne napady głupawki, śpiewanie przeróżnych hitów na cały głos, niezapomniane przypały. Potrzebuję lata.
Potrzebuję znów Ciebie  i tych wakacji ,które niedawno minęły a za którymi chyba tęsknimy tak samo .
Wspólnych wieczorów i spacerów w nocyyy!
Jest zima ,zupełnie jak kiedyś.Więc dziś wracamy do tego co było kiedyś a jednocześnie czujemy to samo.
Wspólny wieczór i nic więcej nie potrzeba,zupełnie nic.
Sobotooo! Zaczynajmy!


piątek, 7 grudnia 2012

jebcie sie szmaciury , niech wam zal dupe sciska :D by Fela
/

Cza­sami wy­daje nam się, że mie­szka w nas
dwóch różnych ludzi. Je­den, który wszys­tko dos­ko­nale czy­ni i te­go człowieka pre­zen­tu­jemy światu. Jest też i ten dru­gi, które­go się wstydzi­my, i te­go uk­ry­wamy.
W każdym człowieku is­tnieje coś ta­kiego jak wewnętrzny dy­sonans i niespójność. Każdy chciałby być dob­ry, a je­dynie do­konu­je czynów, których sam często nie rozumie.

Witaj piątku ,witaj zabawo,witajcie procentyy! %
Jeden telefon sprawił ,że życie stało się o wiele piękniejszeniż rano !




czwartek, 6 grudnia 2012

Mam dość dzisiejszego dniaaa!




Ciszę przerywają liczne dźwięki melodii dochodzącej z głośników. Jest tak obojętnie, bez zbędnych poddźwięków, nikt nie krzyczy, nikt nie chodzi, powietrze porusza się swoją własną energią, wszystkie cząsteczki na siebie oddziałują, czuć to przy wdechu. Idealne połączenie lekkości i ulgi. Z każdym oddechem można poczuć, że jednak istnieję, że należę do układanki. Nie słychać szeptów, czasami tylko daje się usłyszeć głębszy wydech. Poranna cisza i tylko dźwięk muzyki wypełnia przestrzenie między idealnym spokojem a chaosem. Boję się. A co jeżeli nie znajdę wystarczającej ilości siły na to by przetrwać? Zgubię się. Popadnę gdzieś w głęboką czeluść łkania i samotności. Nie. Nie poddam się. Będę silna, dam radę, cokolwiek to znaczy, przetrwam. 

Jedna część mnie jest silna i szczęśliwa, chce dążyć do wyznaczonych sobie celów. Druga jest zagubiona w środku, zmęczona życiem i chciałaby tylko leżeć i czekać na*coś*, uciec od świata, w którym się znajduje...