Dziś muszę się zastanowić czy bardziej
nienawidzę Ciebie, czy siebie ...
Myślisz, że przez coś już przeszłaś, przekroczyłaś most, zakończyłaś rozdział, zapomniałaś. A wystarczy moment, minuta zeby plastik, który uwiera Cię od środka zaczął znów rozrywać każdy narząd.
Mimo, że zakopałaś go tak głęboko, w najodleglejszym zakamarku duszy, czujesz jak się szarpie i próbuję znów wydostać na powierzchnię.
Tak naprawde to wszystko tylko CI sie wydawalo to zapomnienie,cholerne zapomnienie,
ktorego tak pragniesz.
A ty po prostu siedzisz, wpatrujesz się w ścianę i z całych sił zaciskasz oczy, żeby
nie patrzeć, nie myśleć - żeby NIE WRÓCIŁ.
A to i tak wraca, więc tęsknisz, za każdym głosem, każdym muśnięciem, za każdą kłótnią, za każdą łzą,
za każdą pozłacaną sekundą.
Siedzisz i tęsknisz.
A ile można tak siedzieć?

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz